:e:coutopia
7.01.2009, 9:49:51 (87) Nasze najnowsze dzieło

A jakbyście chcieli wiedzieć, czym zajmuję się po godzinach w godzinach pracy, to nasze dziecko jest tu: ziemianarozdrozu.pl. You're most welcome. Bawcie się dobrze Drodzy!

21.07.2008, 23:29:22 (86) Notes to self...

1. Picie białej herbaty, ale z zachowaniem zasad Sztuki, daje potwornego kopa i to zarówno jeśli chodzi o inspirację jak i o zawartość kofeiny krwi w kofeinie.

2. Czytanie "umysłem nieświadomym" poradników motywacyjnych przynosi rezultaty, w postaci nakręcenia biznesowego. ViaAgendi dziękujemy za miłe szkolenie.

3. Pióro jest silniejsze od miecza... jeśli chodzi o zapisywanie pomysłów na strategię sprzedaży nowo stworzonych szkoleń z cyklu "IT w domu i zagrodzie"... pod warunkiem, że potrafisz sięgnąć po nie po ciemku i dorwać jakąś kartkę papieru.

4. Do moich ulubionych rozszerzeń firefoxa (Adblock Plus, Filterset.G, Sun Cult, Forecastfox Enhanced) dołączyły:
Niestety tylko Redmondowy PicLens - który robi wrażenie na pannach (i poza tym jest to jego główne zastosowanie). Hmm jednak warto zobaczyć
oraz
Potrafiący zdziałać cuda Fasterfox - jeśli lubisz siedzieć przy kawie z jakimś nędznym WiFi - to cudo potrafi podkręcić net w miły sposób.

A jeśli jesteśmy przy WiFi. Jak wiecie czasem robię przegląd marek. Zdecydowanym liderem są nadal "Widzi misie", ale dziś - w kategorii wpadki - Wi & Fi Consulting - co oznacza WIndykacja i FInanse :) - a już myślałem, że sieci ktoś robi...

17.07.2008, 22:09:41 (85) Róż paryski majtkowy paryski...

Bo to jest trochę tak, że jak się obserwuje naturę, to dochodzi się do wniosku, że ona lubi kicz. Zobaczcie zachody słońca np. dziś - bardzo, proszę ja was, różowe to niebo było... No i niby ok tylko jak się włączy jeszcze do tego człowiek i jak umieści na tymże tle ultrafioletową świetlówkę do szyldów to obserwator jedyne co może zrobić - to skupić się na tym menu dzisiejszym, co je już oglądać w 3d zaczyna - if you catch my drift...

10.07.2008, 12:36:31 (84) Wczoraj spotkałem się z Wenus...

Okazuje się, Wenus nie jest brunetką jak podejrzewałem... Ale jej włosy mają nader interesujący kolor... Takiego zainteresowania w sobie dla koloru jej włosów nie podejrzewałem... Za to podejrzewam, że gdyby Boticelli ją widział, na pewno kolor jej włosów zostałby uwieczniony na obrazie. Choć może być też tak, że tempera nie dałaby rady...

6.07.2008, 19:17:11 (83) Meny senk ja

Spróbuję in order of appearance... Po pierwsze dziękuję Shotu i Marcie za przedstawienie mnie płycie Habakuka, już mam trzy :). Bębny kupię jutro... :). Po drugie Barbarze za nazwanie ratlerka w sposób słuszny: "... i ta pani miała takiego zupgradeowanego robala...". Po trzecie panu Maciejkowi za wyciągnięcie na wyrypę kajakową - za 2 tygodnie white water na Mazowszu - oj będzie się działo.

Jednym słowem jak widzicie zajmuję się doktoratem. Tak bardzo. Bardzo tak. Tak.

23.06.2008, 18:36:57 (82) Wierszyk Panny Joasi - wziontek z Kopernika

Okazuje się moja droga, że to, w zasadzie jest piosenka... Autorstwa pani, która się nazywała Eartha Kitt, z roku 1953, zatytułowana Oh John (Fred Ebb / Philip Springer).

Oh John, please don't kiss me
Oh John, please don't kiss
Oh John, please don't
Oh John, please
Oh John
Oooh

Oh John, please don't hold me
Oh John, please don't
Oh John, please don't
Oh John, please
Oh John
Oooh

I keep thinking we only met an hour or two ago
Though I like you, I mustn't let you
No, no, no, no, no

Oh John, please go home now
Oh John, please go home
Oh John, please go
Oh John, please
Oh John
Oooh

(Orchestral Break)

Oh John, please go home now
Oh John, please go home
Oh John, please go
Oh John, please
Oh John
Oooooh

23.06.2008, 18:30:41 (81) Trwałość: nietrwała...

Pierwszy raz mi się zdarza na wykładzie, że instancja encji Wykładowca nie bardzo jaży o co chodzi w wykładanym przedmiocie... Pomimo mózgotłuka zaliczyłem 2,5h zdrowego snu - a wpiątek egzamin TAK. Właśnie rozmawiamy o źródłach z aktywnością wewnętrzną - i to w zasadzie ma sens ale jak się na tym skupić to wszystko się rozmywa, rozłazi i generalnie nie jest wkaszalne. A najbardziej niewkaszalne jest to, że Pani Ch, czyta swoje slajdy (ten piękny różowy schemat kolorów) i się myli, a myli się tak często, że już nie wiadomo, czy ta trwałość, to będzie ulotna trwałość, trwała trwałość, nietrwała trwałość czy może wogóle nie o to chodzi...

Aby wykazać nieco aktywności, bo przecież nie godzi się spać przed monitorem w 2-gim rzędzie postanowiłem napisać podziękowania:

Dla Panny Joasi, za wierszyk z odpadającym wyrazem, i za zabranie, mnie na nieco odmienną imprezę, wciąż nie mogę wyjść z zachwytu (or razu zaznaczam, że chodzi o zdziwko dotyczące osoby, a nie orientacji)... Ponadto nadal czuję się "brzydki ale dobry" :).