:e:coutopia
5.11.2010, 15:11:40 (89) Czy my się starzejemy dorastamy

No bo do diabła 3/4 blogów, które lubiłem umarło... Wszyscy są na Twicie, Fejsie i temu podobnych? Kurka no.

5.11.2010, 14:22:26 (88) Ciężkie czasy na ekoutopijne blogi...

Dawno dawno temu, gdzieś... czekajcie kiedy to było?.. 9.01.2004? Odkryłem potęgę blogowania... Jak każdy geek zachwyciłem się możliwościami technologicznymi i odkryłem PHP'a... Potem dopiero przyszedł pomysł na treść - wraz z brakiem czasu na jej tworzenie...

Pomysł by, żyć sobie na dobrym poziomie, przy zachowaniu proekologicznych zasad i jeszcze blogowanie o tym jest nawet całkiem dobry... Jednakże po 6 latach nasuwają się następujące wnioski:

1. Nie da się żyć proekologicznie utrzymując standard życia, jeżeli nie zarabia się 6500 netto. A ponieważ każde 5 zł to 1 kilogram CO2 - ekologicznie żyć się nie da... Oczywiście nie muszę dodawać, że i tak puszczam swoją własną argumentację mimo uszu i próbuję...
2. Ponieważ tak naprawdę we wniosku pierwszym chodzi o to, że nie da się wpływać na rzeczywistość nie mając dochodu na poziomie 200000 zł netto miesięcznie... Próbowaliśmy wpływać za pomocą tego czym zajmuję się po godzinach - patrz wpis sprzed półtora roku. Blogowanie o sustainable lifestyle hmmm chyba jeszcze nie w PL...

Być może dlatego, że Polacy wciąż mają mentalność kraju rozwijającego się. Wciąż każdy chciałby mieć SUV'a... I powiem wam, że ja też. I marzy mi się żeby był na wodór albo na biogaz z mojego własnego szamba albo na co-tam-jeszcze-wymyślą... Tylko, że jeśli mam wydać 80K na Tojkę albo 180K na Tojkę Prius uzbrojoną w nie-wiadomo-co-się-stanie-z-akumulatorami-za-5-lat... Hmm zgadnijcie, co wybiorę...

Choć są to rozważania ściętej głowy bo jeżdżę na razie do pracy rowerem/autobusem, co bardzo lubię.

Jednak marzy mi się, żeby silnik palił 3 na sto, żeby prąd nie był z węgla, żeby zrobienie proekologicznej instalacji elektrycznej w mieszkaniu nie kosztowało 7000 dodatkowo, ... , itp... I co tu dużo mówić. Ekoutopia pozostanie utopią... A ja w wolnej chwili może napiszę nowy engine (bo mnie pan w PGNiG zagiął podwójnym dziedziczeniem w PHP, Shot pisze engine'y w coraz to mniejszej ilości linijek - znaczy czas się nauczyć czegoś nowego). W drugiej wolnej chwili uruchomię bardzo dochodowe przedsiębiorstwo i kiedy już kupię kawał ziemi, posadzę kozę i będę hodował gruszę z przed prawieku (ku bioróżnorodności) to będę Was informował na bieżąco...

Czy jest to ostatni wpis... Hmm ostatni przed rewolucją... Tak naprawdę... Cholera - nie wiem.

7.01.2009, 9:49:51 (87) Nasze najnowsze dzieło

A jakbyście chcieli wiedzieć, czym zajmuję się po godzinach w godzinach pracy, to nasze dziecko jest tu: ziemianarozdrozu.pl. You're most welcome. Bawcie się dobrze Drodzy!

21.07.2008, 23:29:22 (86) Notes to self...

1. Picie białej herbaty, ale z zachowaniem zasad Sztuki, daje potwornego kopa i to zarówno jeśli chodzi o inspirację jak i o zawartość kofeiny krwi w kofeinie.

2. Czytanie "umysłem nieświadomym" poradników motywacyjnych przynosi rezultaty, w postaci nakręcenia biznesowego. ViaAgendi dziękujemy za miłe szkolenie.

3. Pióro jest silniejsze od miecza... jeśli chodzi o zapisywanie pomysłów na strategię sprzedaży nowo stworzonych szkoleń z cyklu "IT w domu i zagrodzie"... pod warunkiem, że potrafisz sięgnąć po nie po ciemku i dorwać jakąś kartkę papieru.

4. Do moich ulubionych rozszerzeń firefoxa (Adblock Plus, Filterset.G, Sun Cult, Forecastfox Enhanced) dołączyły:
Niestety tylko Redmondowy PicLens - który robi wrażenie na pannach (i poza tym jest to jego główne zastosowanie). Hmm jednak warto zobaczyć
oraz
Potrafiący zdziałać cuda Fasterfox - jeśli lubisz siedzieć przy kawie z jakimś nędznym WiFi - to cudo potrafi podkręcić net w miły sposób.

A jeśli jesteśmy przy WiFi. Jak wiecie czasem robię przegląd marek. Zdecydowanym liderem są nadal "Widzi misie", ale dziś - w kategorii wpadki - Wi & Fi Consulting - co oznacza WIndykacja i FInanse :) - a już myślałem, że sieci ktoś robi...

17.07.2008, 22:09:41 (85) Róż paryski majtkowy paryski...

Bo to jest trochę tak, że jak się obserwuje naturę, to dochodzi się do wniosku, że ona lubi kicz. Zobaczcie zachody słońca np. dziś - bardzo, proszę ja was, różowe to niebo było... No i niby ok tylko jak się włączy jeszcze do tego człowiek i jak umieści na tymże tle ultrafioletową świetlówkę do szyldów to obserwator jedyne co może zrobić - to skupić się na tym menu dzisiejszym, co je już oglądać w 3d zaczyna - if you catch my drift...

10.07.2008, 12:36:31 (84) Wczoraj spotkałem się z Wenus...

Okazuje się, Wenus nie jest brunetką jak podejrzewałem... Ale jej włosy mają nader interesujący kolor... Takiego zainteresowania w sobie dla koloru jej włosów nie podejrzewałem... Za to podejrzewam, że gdyby Boticelli ją widział, na pewno kolor jej włosów zostałby uwieczniony na obrazie. Choć może być też tak, że tempera nie dałaby rady...

6.07.2008, 19:17:11 (83) Meny senk ja

Spróbuję in order of appearance... Po pierwsze dziękuję Shotu i Marcie za przedstawienie mnie płycie Habakuka, już mam trzy :). Bębny kupię jutro... :). Po drugie Barbarze za nazwanie ratlerka w sposób słuszny: "... i ta pani miała takiego zupgradeowanego robala...". Po trzecie panu Maciejkowi za wyciągnięcie na wyrypę kajakową - za 2 tygodnie white water na Mazowszu - oj będzie się działo.

Jednym słowem jak widzicie zajmuję się doktoratem. Tak bardzo. Bardzo tak. Tak.